Strona główna

2012-01-21

Bal królewsko-marszałkowski Bractwa Kurkowego

W sobotę, 21 stycznia 2012 roku w salach restauracji Open Source w centrum kongresowego firmy Comarch w Krakowie odbył się doroczny Królewsko-marszałkowski bal krakowskiego Bractwa kurkowego. Uczestniczyło w nim blisko 350 gości. Gwiazdą wieczoru był Zbigniew Wodecki, który wystąpił z recitalem. W czasie balu przeprowadzono licytację różnych przedmiotów na potrzeby Hospicjium św. Łazarza w Krakowie. Zebrano 100 tys. zł.

Impreza rozpoczął się tradycyjnie. Przed salą balową ustawieni w szpaler bracia kurkowi witali wszystkich gości. W tym gości honorowych. Przybyli m.in. ks. infułat Jerzy Bryła, kapelan Bractwa Kurkowego, posłowie Katarzyna Matusik-Lipiec i Jerzy Fedorowicz, senator Bogdan Klich, generałowie broni: Zbigniew Głowienka, dowódca Wojsk Lądowych i Edward Gruszka, dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych, gen. dywizji Jerzy Biziewski, dowódca 2. Korpusu Zmechanizowanego, Wojciech Kozak, wicemarszałek Małopolski oraz Jolanta Stokłosa, prezes Hospicjium św. Łazarza.

Przy dźwiękach marsza bracia kurkowi ze sztandarem wkroczyli wśród oklasków na estradę w sali balowej. Starszy Bractwa kurkowego Leszek Gołda przywitał gości a następnie, zgodnie z tradycję uhonorował króla kurkowego Józefa Hojdą złotym, a marszałków Jerzego Mikołajczyka i Piotra M. Mikosza srebrnymi Krzyżami Brackimi.
Król Józef Hojda wręczył swoje wyróżnienia: Guzy Oracewicza i medale królewskie kilkunastu osobom. Wśród wyróżnionych znaleźli się m.in. generałowie oraz bracia kurkowi: Piotr Skalski, Henryk Kuśnierz, Leszek Gołda, Krzysztof Wójcik, Krzysztof Gołda.

Część balowa rozpoczęła się polonezem do którego stanęło około 150 par. Potem zaśpiewał Zbigniew Wodecki. Brawom nie było końca.
Na licytację przeznaczono 15 przedmiotów podarowanych Bractwu Kurkowemu. Prowadził ją bardzo sprawnie ceremoniarz krakowskiego Bractwa Kurkowego Zdzisław Grzelka, wspomagany przez zawodowego aktora, od paru kadencji posła na Sejm RO Jerzego Fedorowicza. W niektórych momentach włączał się również senator Bogdan Klich, były minister obrony narodowej.

Anioły robione szydełkiem przez podopiecznych Hospicjum św. Łazarza sprzedano po ok. 2 tys. za sztukę. Inne rzeczy osiągały zdecydowanie wyższe ceny. Emocje wzbudziły lictyacje: siodła kawaleryjskiego, daru gen. broni Edwarda Gruszki, który w przeszłości był dowódcą 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, mosiężnego ryngrafu Wojsk Lądowych, który podarował gen. broni Zbigniew Głowienka, obrazu i tabla z medalami afgańskimi, daru gen. Jerzego Biziewskiego, który dowodził polskim kontyngentem w Afganistanie. Wysoko sprzedano też starą wihisky, którą podarował senator Bogdan Klich, a także szablę, dar marszałka Piotra M. Mikosza. Niecodzienną historię ma także butelka koniaku gruzińskiego sprzedanego teraz za 8 tys. zł. W ubiegłym roku na aukcję przekazał ją prof. Janusz Filipiak, właściciel firmy Comarch. Wtedy rozegrał się o ten koniak prawdziwy bój. Do rywalizacji stanął m.in. prof. Filipiak i wygrał ją oferując 30 tys. zł. Teraz po raz drugi przyniósł koniak na licytację.

Wysoko licytowany był też dar króla Józefa Hojdy, Nóż Gurków - Kukri. To tradycyjna broń Gurkhów (nepalskiego plemienia). Nóż ten ma taką samą rangę dla nepalczyków jak miecz katana dla samuraja.
Bal kurkowy AD 2012 zakończył się również tradycyjnie śniadaniem. Podano jajecznicę i na finał szampana. Tekst i fot.: Marian Satała