Strona główna

2022-06-23

Lajkonik harcował po Krakowie

23 czerwca, po dwuletniej przerwie ponownie można było się spotkać z Lajkonikiem i jego orszakiem na ulicach Krakowa! Zgodnie z tradycją, w oktawę Bożego Ciała, ubrany w tatarski strój i otoczony hałaśliwym orszakiem jeździec na białym koniku, przemierzył trasę ze Zwierzyńca na Rynek Główny. W Rynku Głównym, koło Pałacu pod Baranami do orszaku dołączył król kurkowy AD 2022 Jan Grzegorz Pacut "Solidny" z marszałkami Maciejem Żółcińskim i Piotrem Pateckim. Warto przypomnieć, że zarówno Lajkonik (już wpisany na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego) jak i Bractwo Kurkowe to niematerialne dziedzictwo kulturowe, budujące tożsamość społeczności lokalnej.


Pochód Lajkonika to jedna z najstarszych i najpiękniejszych tradycji Krakowa, która od kilku wieków przyciąga tłumy krakowian i turystów. Każdy z widzów oczekuje na uderzenie buławą od Lajkonika, co ma przynieść szczęście na cały kolejny rok. W 2020 roku z powodu pandemii orszak nie przeszedł ulicami Krakowa, a Lajkonik zaprezentował swoje harce jedynie w internecie. W kolejnym roku pochód Lajkonika powrócił w wyjątkowej formie – spływu Wisłą.

23 czerwca po dwuletniej przerwie ponownie można było się spotkać z Lajkonikiem i jego orszakiem na ulicach Krakowa. Lajkonikowy orszak przy dźwięku krakowskich melodii w wykonaniu kapeli Mlaskoty przemierzył trasę od ulicy Senatorskiej do klasztoru norbertanek, następnie ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką przed Filharmonię Krakowską, by ulicami Franciszkańską i Grodzką przejść do Rynku Głównego. Tam, na scenie ustawionej na przeciw Wieży Ratuszowej odbył się finałowy taniec Lajkonika i odebranie „haraczu” z rąk prezydenta miasta.

Warto też przypomnieć, że prawdziwego Lajkonika można zobaczyć tylko raz w roku, właśnie w oktawę Bożego Ciała. I tylko wtedy uderzenie jego buławy naprawdę przynosi szczęście! Zgodnie z powszechnie znaną legendą, początki tradycji Lajkonika związane są z ocaleniem Krakowa przed najazdem tatarskim, czego mieli dokonać dzielni flisacy wiślani z okolic Zwierzyńca, zwani włóczkami. Zachowane źródła historyczne pozwalają stwierdzić, że harce Lajkonika w asyście jego orszaku odbywały się z pewnością przynajmniej od połowy XVIII wieku. Od tego okresu, pomimo ogromnych przemian politycznych, społecznych i cywilizacyjnych pochód Lajkonika, zwanego też Konikiem Zwierzynieckim, odbywał się niemal każdego roku w tym samym terminie (okres oktawy święta Bożego Ciała) i przebiegał tą samą trasą: ze Zwierzyńca do Starego Miasta. W opisanym okresie zdarzały się kilkuletnie przerwy w organizacji pochodu (m.in. w latach II wojny światowej), lecz nigdy nie doszło do przerwania przekazu międzypokoleniowego pomiędzy kolejnymi generacjami, które dbały o przetrwanie tej tradycji.

Korzenie pochodu Lajkonika związane są z podkrakowskimi gminami Zwierzyniec i Półwsie Zwierzynieckie oraz klasztorem norbertanek. Do końca XVIII wieku, czyli do chwili utraty niepodległości, Konik Zwierzyniecki był obrzędem związanym z lokalną społecznością przedmieść, a jednocześnie z konkretną grupą zawodową, czyli krakowskimi włóczkami. Po upadku organizacji zawodowej włóczków obrzęd przetrwał dzięki osobistemu zaangażowaniu jej byłych członków. Była to rodzina Micińskich, która zajmowała się aranżacją Lajkonika do 1972 roku. Po Micińskich odpowiedzialność za obrzęd wzięły na siebie krakowskie rodziny Mazurów, Marcinkowskich i Glonków, których kolejne pokolenia wcielają się w postacie z orszaku. Od 1947 roku wspomaga ich w tej godnej podziwu misji Muzeum Krakowa, w którego gestii pozostają sprawy organizacyjne m.in. przygotowanie barwnych strojów dla orszaku.

Człowiekiem, który w wyjątkowy sposób oddał się tej tradycji, jest Zbigniew Glonek. Wciela się on w postać Lajkonika już od 1988 roku, w tym roku po raz 35. Trzeba jeszcze dodać 17 lat, gdy Zbigniew Glonek chodził „przy Koniku” jako włóczek. Daje to piękny wynik 52 lat aktywnego uczestnictwa w obrzędzie Lajkonika.

W 2014 roku pochód Lajkonika został wpisany na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Wpis ten jest podstawą, by ta krakowska tradycja mogła być umieszczona na Liście reprezentatywnej niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO, na której znajdują się zwyczaje, tradycje i obrzędy z całego świata.
xxx
W pierwszej połowie XIX wieku ukształtował się przebieg obchodu Lajkonika, który pozostaje niezmieniony do dziś. Najważniejszą postacią w czasie uroczystości jest oczywiście sam Lajkonik. Jest on ubrany w fantastyczny strój z elementami orientalnymi. Ucharakteryzowany jest na Tatara noszącego gęstą czarną brodą, a w ręku trzyma drewnianą buławę. Biały konik, w którego wnętrzu znajduje się jeździec również jest bogato udekorowany za pomocą wysadzanego perłami i koralami czapraka, dzwoneczków i pióropusza z pawich piór. Za Lajkonikiem podążą orszak złożony z 36 osób. Orszak zamyka 9-osobowa kapela zwana „Mlaskotami” (od nazwiska rodziny, która do 1914 roku grała muzykę w czasie uroczystości). Grają oni na skrzypcach, trąbce, flecie, klarnecie, harmonii, basie i bębnie tradycyjne krakowskie melodie (krakowiaki, lajkoniki, walce, oberki, marsze), do których Lajkonik wykonuje tańce na całej trasie pochodu.