Strona główna

2019-01-07

Pierwsze królewskie polowanie krakowskiego Bractwa Kurkowego w Koszęcinie

Król kurkowy Zbigniew Wolfram "Niepodległy" z marszałkami Janem Adamem Księżykiem i Rafałem Wolframem oraz Marek Zuski, marszałek AD 2015 byli gospodarzami pierwszego powojennego Polowania Królewskiego, które odbyło się 5 stycznia 2019 roku w lasach koło Koszęcina. Trwałą pamiątką tego wydarzenia jest wspaniały krawatnik (bolo) jakim został obdarowany każdy z uczestników. Ten klejnot z kazimierzowską literą "K" w koronie umieszczoną w porożu jelenia na odwrocie ma indywidualną dedykację.

W piątek (4 stycznia) wieczorem w pałacu w Koszęcinie, który jest siedziba Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk" odbyła się uroczysta kolacja. Król kurkowy Zbigniew Wolfram "Niepodległy" został uhonorowany przez Jana Dziurę-Bartkiewicza Króla AD 2015 oraz marszałków Marka Zuskiego i ojca Leona Pokorskiego ofm specjalną złocona kulawką myśliwsko-bracką. Król "Niepodległy" swoje medale królewskie wręczył kilku braciom oraz wspomniany już krawatnik.

Polowanie rozpoczęło się w sobotę rano w siedlisku ,,Na 6 drogach". Tym miejscem opiekuje się Koło Łowieckie "Dąbrowa" z Koszęcina. Wybudowany jest tam wielki szałas drewniany z ogromnym paleniskiem, są zadaszone wiaty. W jednej z nich miejscowy myśliwy 86-letni Paweł Mucha, były członek Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk zrobił ołtarz polowy. Paweł Mucha jest samoukiem rzeźbiarzem, jego ulubionym materiałem jest drewno. Jest m.in. autorem kapliczki stojącej nieopodal siedliska. Kapliczka została zbudowana w 2007 roku na 60-lecie działalności Koła Łowieckiego "Dąbrowa".

Ojciec Leon Pokorski ofm odprawił polową mszę świętą. Następnie król kurkowy Zbigniew Wolfram każdemu z uczestników polowania wręczył specjalna opaskę odblaskową a Marek Zuski odznakę wybitą na okoliczność polowania.  Prezes Koła "Dąbrowa" Mieczysław Pasiut kierujący polowaniem powiedział o zasadach bezpieczeństwa i myśliwi zostali rozwiezieni na stanowiska. Do siedliska wrócili po kilku godzinach, niestety nie w pełni usatysfakcjonowani, gdyż w polowaniu skutecznie przeszkadzała grupa tzw. "zielonych", która przybyła z banerami.

Królem polowania został starszy krakowskiego Bractwa Kurkowego Henryk Kuśnierz, wicekrólem Janusz Wójcik. Królem pudlarzy okrzyknięto Marka Rogoża. Gospodarze polowania, członkowie Koła "Dąbrowa" przygotowali dla wszystkich znakomitą grochówkę oraz świetne wędliny z dziczyzny. Przebojem jednak była pieczona szynka z dzika.

Na całe szczęście, że na palenisku w szałasie buchał ogień.Marszałek Jan Adam Księżyk, który uczestniczył w nagance wpadł do rowu z wodą i całkowicie przemoczył buty. Konieczne było wykręcanie wody ze skarpet i suszenie ich przy ognisku. Przemoczony był też Rafał Wolfram. Nikt jednak nie narzekał, wszyscy zdrowi i radośni wrócili do domów.
 
Marian Satała