Strona główna

2018-01-25

Rocznica bitwy pod Byczyną. Król Piotr M. Mikosz ,,Europejczyk" podąża śladami hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego

Rocznica bitwy pod Byczyną (1588). Krakowskie Bractwo słynie ze świetnych kontaktów z Habsburgami, cesarskim rodem, którego potomkowie powołali Zakon św. Sebastiana zrzeszający europejskich strzelców historycznych, czyli braci kurkowych. Na jego czele stanęli - arcyksiąże Otto von Habsburg (1912-2011) i arcyksiążę Karol Habsburg (1961-). Polskie relacje z domem Habsburgów, o czym doskonale wiemy, nie zawsze jednak były wspaniałe. I wcale nie mam na myśli zaborów. Niewiele osób ma świadomość, że brał on udział, pięć wieków temu, w kampanii przeciw Rzeczypospolitej, którą zwieńczyła krwawa bitwa pod Byczyną.

Najeźdźczymi wojskami dowodził arcyksiążę Maksymilian III Habsburg, który chciał zdobyć tron Polski. Plan ten jednak się nie powiódł mimo początkowych sukcesów. Habsburczycy dotarli na Opolszczyznę i tu, 24 stycznia 1588 roku, starli się właśnie pod Byczyną ze zbrojnymi dowodzonymi przez hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego. Przekazy mówią o 3 do 6 tysiącach poległych po obu stronach. Maksymilian został pojmany, ale nie zapłacił gardłem. Hetman Zamoyski wzruszył się jego losem, roniąc łzy, i uczynił go nawet ojcem chrzestnym swojej córki. To jednak nie zakończyło kłopotów z arcyksięciem…

Habsburg, który ogłoszony został królem sześć miesięcy przed bitwą pod Byczyną przez biskupa kijowskiego Jakuba Woronieckiego, okazał się człowiekiem nie dość szlachetnym, podjął próbę ucieczki, co zaowocowało uwięzieniem go na zamku. Wolność zapewnił mu dopiero układ bytomsko-będziński zawarty w roku 1589, na mocy którego Habsburgowie uznali Zygmunta III Wazę za króla Polski i wielkiego księcia Litwy.

Dlaczego piszę o tym wszystkim? Otóż nasz brat, red. Ryszard Dzieszyński, napisał książkę o bitwie pod Byczyną dla wydawnictwa Bellona. Dzisiaj wraz z królem kurkowym Piotrem M. Mikoszem ,,Europejczykiem” brał udział w uroczystościach rocznicowych w Byczynie, na które został zaproszony przez przedstawicieli miejscowego samorządu. Była to również oficjalna premiera pachnącej farbą drukarską książki.

Dodam jeszcze, że Byczyna jest prawdziwą perłą architektury średniowiecznej. Do naszych czasów zachowały się mury opasujące to miasto, wieże obronne i stare, urokliwie kamieniczki. ,,To prawdziwe polskie Carcassonne” - podzielił się swoimi wrażeniami król Piotr M. Mikosz, który był tam fetowany z autorem, jak przed wiekami sam hetman Jan Zamoyski.

Janusz Michalczak