Strona główna

2019-10-30

,,Z rozkazu Rządu Polskiego obejmuję tu władzę". Podgórze - hołd pamięci kapitana Antoniego Stawarza, oswobodziciela Krakowa

Nie dość okazji do wspominania postaci - w owym czasie porucznika - Antoniego Stawarza (1889 - 1955), człowieka wielkiej odwagi i fantazji. Jednego z tych wielkich Polaków, którego życiorys jest gotowym materiałem na scenariusz filmowy. 31 października, to dzień w którym przed 101 laty Antoni Stawarz, dowodząc niewielkimi oddziałami, zajął dworzec i austriackie koszary przy ul. Kalwaryjskiej, a także odwach w Rynku Głównym.

Wydarzenia, które rozegrały się za murami koszar, opisał w swoich wspomnieniach wydanych tuż przed wojną w 1939 roku.

Mając w pogotowiu uzbrojonych żołnierzy zarządził, jako oficer inspekcyjny, alarm wzywając na plac apelowy nieuzbrojonych żołnierzy. "Chciałbym jednak, aby mnie wszyscy dokładnie zrozumieli, więc będę mówił do każdego w jego własnym języku - zawołał. - Niech Niemcy ustąpią na lewo, Słowianie zaś na prawo!”. Ze stojącego przede mną tłumu wyłoniły się natychmiast dwie różne gromady: na lewo wielka, na prawo mniejsza składająca się z Czechów, Rusinów i Ślązaków. Na polu zrobiło się jasno. Niektórzy niezdecydowani wahali się, dokąd mają się przyłączyć. „Chodźże tu do nas Franta! Od kiedy ty znowu zostałeś Niemcem?” – słyszę jakiegoś Czecha.

Podobnie ktoś po polsku woła do niezdecydowanego Ślązaka. Wyjmuję gwizdek służbowy i wydaję jeden, długi, przeraźliwy gwizd. Na ten sygnał wypada ppor. Śnigowski z ludźmi, ukrytymi za barakiem i błyskawicznie wprost otacza zbrojnym kordonem przerażoną gromadę niemiecką. Nie na darmo uczono żołnierzy tej sztuki w celach asystencyjnych. Zastraszeni Niemcy widząc skierowane ku sobie bagnety, zbijają się w gromadę.Mówię do nich po niemiecku: "To, co chciałem wam powiedzieć, powiem wam teraz. Stara Austria wali się w gruzy, a na podstawie zasad prezydenta Wilsona powstają na jej miejscu państwa narodowe. Rewolucja w całym państwie. Polacy w Galicji, nie mogąc się doczekać dobrowolnego opuszczenia ich ziemi przez zaborców, zmuszeni są użyć w tym celu siły. Oznajmiam wam, iż jesteście rozbrojeni. Wasi dawniejsi dowódcy przestali być dzisiaj nimi, a ja z rozkazu Rządu Polskiego obejmuję tu władzę, tj. tu w koszarach na Podgórzu i okolicy.

Podczas dzisiejszej uroczystości 101-lecie tych wydarzeń, która odbyła się na pl. Niepodległości w Podgórzu, zainscenizowano wydarzenia ściągnięcia austriackiej i wywieszenia polskiej flagi oraz przejęcia komendy nad koszarami. Złożono też kwiaty pod tablica upamiętniającą poległych legionistów. - Wolność nie jest nigdy dana raz na zawsze - podkreślał wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk. - Musimy pamiętać, że walczyły o nią kolejne pokolenia Polaków. To dla nas wielkie zobowiązanie.